Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 267 888 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


Jesienny...

sobota, 26 listopada 2016 23:21

 

 

... las pachnie przedziwnie. To zapach butwiejących liści i spróchniałych gałęzi. Zapach mokrej ziemi i mgły. Wchodzę między drzewa powoli i cicho, wokół rozlegają się szepty i szelesty. Mam wrażenie, że zaraz niespodziewanie zza drzew coś wyjrzy. Jakaś elfia twarz ze szpiczastymi uszami? Nic takiego się nie dzieje. To tylko krople rosy spadają na uschnięte liście i  sprawiają, że moja wyobraźnia szaleje. Oddycham powoli i głęboko, mgła zaciera kontury drzew. Zmiękcza obraz świata. Szaro, buro i ponuro, powiedzą sceptycy. No cóż, faktem jest, że kolorów o tej porze jakby mniej. Są nie tak intensywne, jak wiosną czy latem. Ale są! I dopiero teraz można stwierdzić, ile różnych odcieni mają szarości i brązy. Cisza wręcz dzwoni w uszach.  Rozglądam się uważnie mając nadzieję, że gdzieś, w prześwicie między drzewami pojawi się sarna... nic takiego się nie dzieje. Las stoi cichy, nawet ptaki zamilkły. Tylko szelest spadających kropli... jesiennie mi i troszkę smutno. Melancholia poranna oplątuje mnie z wolna, jak nitki babiego lata.  Wychodzę stąd, bo lada moment do spadających kropli rosy dołączą moje łzy. A tego bym nie chciała! Tego nie chcę!

 

 

DSC09046.JPG

 

 

DSC08995.JPG

 

 

DSC08999.JPG

 

 

DSC09007.JPG

 

 

DSC09040.JPG

 

 

Wędruję po kolejowych podkładach. Już jako dziecko kochałam tory kolejowe,  lokomotywy buchające białymi obłokami pary, semafory i zwrotnice. Nie wiem, po kim odziedziczyłam gen wędrowca, ale gna mnie przed siebie nieustanna tęsknota za nieznanym. Życie potoczyło się tak, a nie inaczej, i nie czas ani pora, żeby zastanawiać się dlaczego zakotwiczyłam w jednym miejscu na tyle lat. Na prawie całe życie. Tęskniąc jednocześnie za tym, co nieznane. Czego pewnie już nie zobaczę, nie dotknę... za podróżą ku dalekim stacjom kolejowym.

 

 

DSC09033.JPG

 

 

DSC09058.JPG

 

 

DSC09060.JPG

 

 

Nad moim bajorkiem mgła ścieli się nisko, jej  ulotne kłaczki unoszą się nad spokojną wodą. Wodą, której lustra nic dziś nie mąci. Ptaki odleciały, pewnie nad większe jeziora, gdzie łatwiej o pokarm. Zbliża się trudny czas dla zwierząt. I dla ludzi. Wędrując do tego stawu mijam ogródki działkowe. Część z nich jest zagospodarowana i zadbana. Kilka nie ma chyba właścicieli. I właśnie na jednej z takich działek, w rozpadającej się altance koczują jacyś ludzie. Wejście zasłonili jakimiś szmatami, kocami, nad ogniskiem ustawiony kociołek z jedzeniem. Bezdomni? Być może. Jeśli tak, to jak przetrzymają czas zimy, który lada moment nadejdzie?  Zły czas dla ludzi i zwierząt. A nad moim stawem mgła...

 

 

DSC09013.JPG

 

 

DSC09016.JPG

 

 

DSC09019.JPG

 

 

DSC09022.JPG

 

 

DSC09025.JPG

 

 

Dzisiaj mgła utrzymywała się przez cały dzień.  Słońce zachodziło barwiąc czerwienią niebo. Stałam na balkonie i obserwowałam, jak krwista ogromna kula zniża się ku horyzontowi. Jednak nie dane mi było ujrzeć, jak za nim znika. Nim to się stało pochłonęła ją mgła! Niesamowity widok! Więc zostawiam Was z nim na dobrą noc, na piękny dzień. Na uśmiech i na radość. Na szczęście. Pa, pa.

 

 

DSC09074.JPG

 

 

DSC09075.JPG

 

 

DSC09078.JPG

 

 

DSC09084.JPG

 

 

DSC09092.JPG

 

 

DSC09095.JPG


Podziel się
oceń
2
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

Mgła...

poniedziałek, 14 listopada 2016 23:46

 

... pochłonęła wszystko. Nawet Superksiężyc! Nie udało mi się zrobić ciekawych zdjęć. Gdy Księżyc wschodził (podobno ogromny!) zasłaniały go chmury, gdy wreszcie było go widać, to był już wysoko, i wyglądał, jak każdego innego dnia. A potem przyszła mgła i połknęła cały świat razem z Księżycem. Zachłanna taka.

 

Jestem zmęczona. Ostatnimi czasy jakoś dopada mnie coraz częściej totalna, wszechogarniająca niemoc. Moja Pani Doktor słysząc moje narzekania na samopoczucie i ogólne rozbicie popatrzyła na mnie, i z uśmiechem orzekła: proszę pani, cóż, trzeba się zacząć przyzwyczajać. Powiem szczerze, że osłupiałam w pierwszym momencie. Ja przecież taka młoda jeszcze, taka "hej do przodu", a tu co? Zwolnić? Zadbać o siebie? Może jeszcze ziółka, kapcie i koty na kolanach? Przepraszam, koty mogą zostać! A później przyszła refleksja. Młodość to może i była, kiedyś. Teraz czas się przywitać z jesienią. A jesień to przedsionek zimy, a zima.... oj, nie będę się tu rozczulać nad sobą i upływającym czasem. I na fali tego postanowienia wybrałam się w poprzedni weekend poszukać inspiracji d moich zdjęć. Myślałam, że może jakieś sarny wyjdą "na strzał", albo jakiś zając przykica litościwie. Niestety! Znalazłam za to trochę kolorów jesiennych i ciepłych. Słońce ładnie wschodziło, było cicho i sennie. Czyż nie?

 

 

DSC08616.JPG

 

 

DSC08641.JPG

 

 

DSC08643.JPG

 

 

DSC08659.JPG

 

 

DSC08669.JPG

 

 

DSC08676.JPG

 

 

DSC08688.JPG

 

 

DSC08699.JPG

 

 

DSC08713.JPG

 

 

DSC08721.JPG

 

 

DSC08740.JPG

 

 

DSC08748.JPG

 

 

DSC08494.JPG

 

 

Gdzieś w wysoko na drzewie uwijał się dzięcioł. Zrobiłam mu trochę zdjęć, ale przez gęste gałęzie, więc nie wyszły zbyt interesująco. W zamian pokażę trochę listków ostatkiem sił trzymających się gałązek nim wiatr je strąci na ziemię. Niektóre spadały do wody, by z kek nurtem odpłynąć... Dokąd? Pewnie do morza. Wielka morska przygoda małego żółtego listka :)

 

 

DSC09508.JPG

 

 

DSC09513.JPG

 

 

DSC09516.JPG

 

 

Dotarłam w końcu nad jezioro. A tam gwar, jak w dzień  targowy. Ludzie przynoszą ptakom jedzenie i całe to towarzystwo skrzydlate kotłuje się, przepycha, przegania. A wszystko przy wtórze przeraźliwego wrzasku dziesiątków ptasich gardziołków. Zamieszanie niezłe. Cóż, każdy walczy o swoje, prawda?

 

 

DSC09607.JPG

 

 

DSC09606.JPG

 

 

DSC09596.JPG

 

 

DSC09580.JPG

 

 

Tak było jeszcze tydzień temu. Ostatni, długi weekend zaskoczył mnie nagłą wizytą Pani Zimy. Nieśmiałej jeszcze, jakby niepewnej, ale swoją siłę pokazała. Spadł pierwszy nietrwały wprawdzie, ale jednak śnieg. Moje jeziorko w lesie pokryło się szklistą warstwą kruchego lodu. Na małej, wolnej od niego przestrzeni krążyło kilka kaczek. Ja wiem, że każda pora roku ma swój urok, ale wiem też, że będzie mi brakowało kolorów. Cóż, czerń i biel to też przecież kolory. Jakby na to nie patrzeć.

 

 

DSC08823.JPG

 

 

DSC08828.JPG

 

 

DSC08836.JPG

 

 

DSC09475.JPG

 

 

Ponieważ nie zawsze mam ochotę wychodzić na mroźny świat, więc pozostają mi zabawy... parapetowe. Tak było i tym razem. Przyniosłam z lasu trochę mchu, do tego zraszacz, Słońce oświetliło pięknie scenerię, i... a w trakcie robienia przeze mnie zdjęć przyleciała zabłąkana mucha. Jakaś taka wymięta i  chuda. Przyssała się do grudki mokrej ziemi, pozwoliła sobie zrobić kilka zdjęć i wyfrunęła przez otwarty balkon. Leć mucho i poszukaj schronienia, bo zima ma być podobno długa i sroga. Indianie chrust zbierają :)

 

 

DSC09406.JPG

 

 

DSC09398.JPG

 

 

DSC09371.JPG

 

 

DSC09363.JPG

 

 

DSC09345.JPG

 

 

DSC09335.JPG

 

 

DSC09326.JPG

 

 

DSC09324.JPG

 

 

DSC09321.JPG

 

 

DSC09309.JPG

 

 

Kończę na dzisiaj, bolą mnie oczy, bo nawala mi monitor. Czasami wszystko mam na zielono, jak w tej chwili. Chyba kończy się jego żywot. Oby nie, bo będzie klops! Nawet nie chcę o tym myśleć, bo nie wolno mi się denerwować!  Jutro do pracy.  A i jeszcze jedno. Zdjęć foki nie odzyskałam. Kolega nadal usiłuje coś z tym zrobić, ale jest małą szansa na odzyskanie utraconych plików.  O tym też nie myślą, bo... patrz wyżej!

 

 

Pozdrawiam Was, Szanowni Tubywalcy. Trzymajcie się ciepło. Kalesony, ciepłe majtki, szaliki i czapki, I nade wszystko, uśmiech, bo on najpełniej ogrzewa ludzkie serca. I tym uśmiechniętym akcentem, pa, pa!


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


sobota, 23 września 2017

Licznik odwiedzin:  557 743  

Kalendarz

« listopad »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
282930    

Archiwum

O moim bloogu

Codzienne, no prawie codzienne zapiski z życia, prozą, rymem i obrazem komponowane. Lepiej lub gorzej, mniej lub bardziej, słonecznie i deszczowo. Kontakt: mgm_dg@wp.pl 

Statystyki

Odwiedziny: 557743

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Wiadomości