Bloog Wirtualna Polska
Są 1 268 074 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


Zastanawiam...

sobota, 14 lutego 2015 23:31

 

 

... się, od czego zacząć i sama nie wiem. Zacznę może od początku. Urodziłam się trzynastego lutego, to podobno była środa. Moja Mama cierpiała, chciała już znaleźć się w szpitalu, a mój poukładany Tata siedział przy Niej i sprawdzał z zegarkiem w ręku, jak częste są skurcze. A później podreptali oboje do szpitala, który był po drugiej stronie ulicy. I tam się urodziłam. Śliczna byłam z czuprynką czarnych włosów (przynajmniej tak mi mówiono i tego się trzymajmy). Niestety, moja Mama płakała, bo chciała mieć synka – Jacusia! A później płakała jeszcze bardziej, bo mój Tata przesłał Jej karteczkę z imionami wybranymi dla córeczki... dla młodych Tubywalców informacja, to były czasy przed USG i płeć dziecka poznawało się, gdy już się pojawiło na świecie.Wracając do tej karteczki. Były na niej dwa imiona do wyboru... Stanisława albo Władysława. Więc moja Mama zaczęła płakać jeszcze bardziej. Nie wiem tak do końca, które z nich wybrało Małgorzatę Grażynę ale, gdy pomyślę o Stasi albo Władzi... Chyba by do mnie nie pasowały. Przynajmniej tak mi się wydaje. Małgorzata oznacza perłę. I właśnie taki prezent dostałam wczoraj. Otwierany wisiorek, do którego wkłada się perłę wcześniej własnoręcznie wydobytą z muszli perłopława. Niesamowite uczucie, na szczęście stworzonko było już martwe i zakonserwowane w morskiej wodzie. Nie wiem, czy umiałabym otworzyć żywą ostrygę. Przecież to je boli, prawda? W każdym razie, prezent urodzinowy teraz wisi na mojej szyi, jest wyjątkowy i piękny.

 

 

DSC03834.JPG

 

 

DSC03838.JPG

 

 

DSC03849.JPG

 

 

Dzisiaj esemesowałam z Lucindą i napisała coś o moim „doświadczeniu życiowym”, że jest „do pozazdroszczenia”. Ale eufemizm... tu raczej bardziej pasuje słowo na „S”/*. Tak wiele lat minęło od tamtej środy w Warszawie, kiedy się zjawiłam na tym... łez padole. I nawet nie wiem, kiedy, i dlaczego tak szybko. Doświadczenie życiowe? Ja należę do tych osób, które uczą się na błędach i... popełniają nowe. Staram się nie oglądać wstecz, nie analizować życiowych wyborów, błędów, które popełniłam. Bo i po co? Co to zmieni? Może  tylko rozdrapać stare, dawno zabliźnione rany. Nie myślę „co by było, gdybym...”. Nie wiem. Kim teraz byłabym, w jakim miejscu mojego życia, jaki widok miałabym za oknem... To i tak teraz nie ma żadnego znaczenia. Jestem tym, kim jestem, tutaj i teraz. Może jeszcze trochę... kto to wie? Za oknem zmierzch barwi niebo na przedziwny fioletowy kolor. Nadciąga mgła. Jutro ma być piękny dzień, pewnie wybiorę się gdzieś w teren, dzisiaj kompletnie nie miałam do tego nastroju. Na szczęście, jest okno i parapet, na którym ustawiam kwiaty i robię zdjęcia. Wiosenne...

 

 

DSC03755.JPG

 

 

DSC03769.JPG

 

 

DSC03770.JPG

 

 

DSC03771.JPG

 

 

DSC03775.JPG

 

 

DSC03782.JPG

 

 

DSC03794.JPG

 

 

DSC03801.JPG

 

 

DSC03807.JPG

 

 

DSC03816.JPG

 

 

A właśnie, wiosenne. Pierwsza połowa lutego, a tu temperatury wiosenne. Śnieg znika jako ten sen srebrny Salomei. O świcie ptaki śpiewają miłosne trele, a w czwartek zobaczyłam zaskakujące zjawisko. Właśnie wyszłam z pracy, Słońce oślepiało mnie swym blaskiem, więc patrzyłam pod nogi. Tak szłam i tak patrzyłam, i nagle –zaskoczenie. Po chodniku maszerowały sobie... biedronki!!! Bardzo dużo biedronek. Niestety, część z nich została stratowana przez Ludzkość, która z reguły nie patrzy, gdzie lezie! Wyciągnęłam aparacik, kucnęłam i zaczęłam fotografować małe dzielne owady.  I jakoś mi się tak wiosennie zrobiło. Niestety, biedronki chyba nie do końca wiedzą, co robią, bo przecież noce jeszcze mroźne i grozi im zamarznięcie. Zamiast spać jeszcze smacznie pod jakimś kamieniem, to one już maszerują. To chyba pierwotny instynkt. Skoro Słońce coraz wyżej świeci i coraz mocniej grzeje, to widocznie już... Wiosna!

 

 

DSC01522.JPG

 

 

DSC01525.JPG

 

 

DSC01528.JPG

 

 

DSC01529.JPG

 

 

Ponieważ mam nie pisać nic na temat dzisiejszego dnia (14 lutego, żeby nie było wątpliwości) pod groźbą oprotestowania tego bloga przez jedną z Tubywalczyń, więc nic nie napiszę, zresztą nie ma o czym. Głupie święto, jakieś serduszka, baloniki, czerwone róże, na każdym kanale TV jakaś, po raz n-ty puszczana komedia romantyczna... a wszystko podlane sosem romantyzmu i polane lukrem harlequinowych uniesień. Kto by tam o tym myślał, a na dodatek za tym tęsknił... Lepiej opowiem, tak na zakończenie zabawną sytuację sprzed kilku dni. Miałam jakiś taki podły nastrój i padło pytanie, o moje samopoczucie. Powinnam była powiedzieć grzecznie, że jest świetnie, a ja czuję się znakomicie. Nagle, zupełnie niespodziewanie nawet dla mnie samej wypaliłam, że za kilka dni będę miała 58 urodziny i w ogóle mi się to nie podoba, i wszystko jest do luftu! Na co usłyszałam stwierdzenie w stylu: nie przejmuj się, ważne, na ile lat się czujesz... i tu z ust mych korali padło „NA 78...piiii...piiii...piii”!!! Po czym, mimo wszystko, wybuchnęłam śmiechem zamiast płaczem, bo mina mojej rozmówczyni była bezcenna. Wiem, że spodziewała się zupełnie innej odpowiedzi, bo przecież... wszystko jest o’k, w nosie mam metrykę, najważniejsze, że czuję się na... 18, 27, maksymalnie na 35... niepotrzebne skreślić. Tak sobie mów, wmawiaj sobie, a i świat w to uwierzy? No cóż, to tak nie działa, a przynajmniej niezbyt często.  Miało być optymistycznie, a stało się gorzko-lirycznie!  Żeby nie kończyć więc tego wpisu zbyt smętnym akcentem, na dobranoc kilka zdjęć Dieselka i Rudencjuszka, moich dwóch małych kotwic, które trzymają moją rozchwianą łódeczkę w jakiej takiej równowadze. I pozostaje mieć nadzieję, że nie nadejdzie zbyt wysoka fala, o tsunami nie wspominając.  I tym, takim sobie w gruncie rzeczy akcentem, pa, pa.

 

 

DSC01547.JPG

 

 

DSC01550.JPG

 

 

DSC01558.JPG

 

 

DSC01576.JPG

 

 

DSC01592.JPG

 

 

DSC01595.JPG

 

 

*/ S jak starość... no i jak się tu nie roześmiać? Tak do łez!!!


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

Prószek...

wtorek, 10 lutego 2015 21:37

 

... śnieży... śnieżek prószy... jak go zwał, tak go zwał, niemniej białe z nieba leci... czasami. Dzisiaj na przykład padał deszcz i większość ślicznego i białego gdzieś zniknęła. Dziwna ta Zima... taka jakaś hmmm niemrawa? Ach, gdzież te niegdysiejsze Zimy? Gdzie zaspy po pas? Gdzie lodowe kwiaty malowane mrozem na szybach? Gdzie koksiaki na przystankach i zamarznięte jeziora? Ech... No cóż, jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma! I wychodząc z tego założenia zdołałam jednak odnaleźć podczas kolejnych weekendów trochę zimowych obrazków. Na przykład takich, jak ten podczas wyprawy do parku "Zielona", kiedy niespodziewanie natknęłam się na małe stadko sarenek. Zdążyłam zrobić zaledwie kilka, na dodatek kiepskiej jakości zdjęć, gdy dość głośni biegacze skutecznie spłoszyli mi zwierzynę. Że też ludzkość zawsze i wszędzie musi zaznaczać swoją obecność. Sarenkom się to nie spodobało, podobnie jak mnie... i na tym zakończyło się fotografowanie tego dnia...

 

 

DSC00962.JPG

 

 

DSC00964.JPG

 

 

DSC00965.JPG

 

 

DSC00968.JPG

 

 

A tak poza tym, dopadło mnie w piątek jakieś okropne przeziębienie. I czuję się fatalnie. Zamiast literek tym razem jeszcze trochę Zimy... nie wiem, nie umiem myśleć. Wracam tam, skąd dopiero co wyszłam, czyli do łóżka! Pa, pa Najmilsi Tubywalcy. Mam nadzieję, ze Was żadne wirusy nie zmogły... aaaa psik!!!

 

 

 

DSC01008.JPG

 

 

DSC01057.JPG

 

 

DSC01061.JPG

 

 

DSC01067.JPG

 

 

 

Aha, teraz będę uprawiała prywatę... Siteczko, Najmilsza Tubywalczyni (czy może raczej Tubywalko?), w Dniu Twego Święta taki mały drobiażdżek :) 150 lat!!!

 

 

DSC05912.JPG


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


poniedziałek, 25 września 2017

Licznik odwiedzin:  558 707  

Kalendarz

« luty »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
232425262728 

Archiwum

O moim bloogu

Codzienne, no prawie codzienne zapiski z życia, prozą, rymem i obrazem komponowane. Lepiej lub gorzej, mniej lub bardziej, słonecznie i deszczowo. Kontakt: mgm_dg@wp.pl 

Statystyki

Odwiedziny: 558707

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl